Facebook
RSS
ARTYKUŁY WYDARZENIA WASZE PROBLEMY WASZE PROPOZYCJE KONTAKT ZALOGUJ SIĘ DO SERWISU

Książka tygodnia w Bibliotece - Elka Izy Komendołowicz

25.04.2013

Dział: artykuły, kategoria: Kultura

Książka tygodnia w Bibliotece - Elka Izy Komendołowicz

Iza Komendołowicz „Elką” przybliża nam portret aktorki Elżbiety Czyżewskiej – osobowości polskiego kina. „Bezsprzecznie była królową lat sześćdziesiątych”, „Ela w graniu była prawdziwa”- tak się o niej wyrażał Andrzej Łapicki. Nie był jedyny w zachwalaniu zalet i talentu aktorki. Albowiem ponad 50 znanych osób wypowiada się na temat życia i kariery aktorki. Tak jak każdy ją postrzegał, odbierał.

Cytując Daniela Olbrychskiego : „Była uznawana za absolutnie niezwykłą kobietę i aktorkę” oraz ocena Agnieszki Osieckiej: „bezczelny talent, wybitna inteligencja, nadzwyczajne rozumienie czasów, niepospolita uroda”- wyłania nam się niebywale ciekawa postać. Mnie osobiście ujęły te aspekty jej życia, które dotyczyły jej zainteresowań literaturą. „Była najbardziej zapalonym czytelnikiem, jakiego kiedykolwiek spotkałam. Ela czytała trzy, cztery książki tygodniowo” -opinia Barbary Ungeheuer, przyjaciółki na obczyźnie. Od Joanny Rostropowicz-Clark ( pisarka, publicystka) dowiedziałam się, że Ela „była szalenie oczytana (...)Szekspir był jej pasją (...)w środowisku polonijnym recytowała poezję Miłosza, Herberta w języku angielskim”. Sama o sobie powiedziała, że jako imigrantka ze Wschodu „nie stałam się obywatelem Ameryki dlatego, że byłam żoną Dawida ( legenda amer. dziennikarstwa ) Sama na to zapracowałam”.

Kazimierz Kowalski sięgnął do wspomnień szkolnych :”widzę dziewczynę obładowaną książkami, które ona dosłownie pochłaniała”. Kiedy w Ameryce odwiedził ją Kazimierz Kutz - zaprowadziła go właśnie do biblioteki, gdzie spędzała sporo czasu. Poprzez małżeństwo z Dawidem Halberstamem poznała w Nowym Jorku wiele sław: (m .in. rodzinę Kennedych), przyjaźniła się z pisarzami (Wiliamem Styronem, Arturem Millerem, Kurtem Vonnegutem).

Wrócę na chwilkę do wczesnej młodości naszej bohaterki. Olga Lipińska wspomniała o zaistnieniu Eli w Studenckim Teatrze Satyryków STS-ie, kiedy to wyśmienicie wyśpiewała Kochanków z ulicy Kamiennej ( uważany do tej pory za hymn liryczny STS-u). Barbara Kraftówna powiedziała, że „miała niebywałego chochlika, czyli możliwości komediowe. Plus wdzięk”. Czyżewską zachwycał się Bareja. Mówił, że „ona potrafi zagrać wszystko”. Filmy z jej udziałem :Mąż swojej żony, Żona dla Australijczyka, Małżeństwo z rozsądku, Gdzie jest generał- mówią same za siebie. Pokazały jej charyzmę i talent. Uważana była za pokoleniową idolkę. Nie bez kozery przylgnął do niej przydomek Cybulski w spódnicy( podkreślało to rangę i wkład do rodzimego kina). Bezsprzecznie była ulubienicą publiczności. Bardzo uzdolniona i ambitna. „Raz przeczytała tekst i już go umiała”- wspomina z wielkim podziwem Bohdan Łazuka. Widzowie się nią zachwycali.

Natomiast w Ameryce Elżbieta Czyżewska nie epatowała spektakularnością ani komercyjnym pożądaniem. Po transformacji ustrojowej nie wróciła już na stałe do Polski (ofiara marca '68 ). Zostając na obczyźnie nie dała rady wyjść z cienia. Doznała gorzkiego rozczarowania (nieudane małżeństwo, odwrócenie się przyjaciół). Daleko , w obcym kraju poszukiwała swojego autentycznego spełnienia , swojego ja . Nie znalazła go w zetknięciu z surową rzeczywistością. Beata Tyszkiewicz odkryła gorzką prawdę przed czytelnikami „wielu ludziom pomogła, ale jej nikt nie pomógł”

W „The New York Timesie” A. Insdorf (amer. naukowiec) napisała swoiste epitafium: „To królowa bez swojego królestwa. Jej królewskość nie była wyniosła, była pełna zadumy, poważna i współczująca. Królowa z ludu”.

Książka Izy Komendołowicz zaskakuje emocjonalną szczerością, Każda z osób zabierających głos w sprawie artystki portretuje ją osobliwie.. Dzięki tej lekturze można inaczej spojrzeć na Elę. Przyjaciele wspominają ją jako człowieka niezwykle ambitnego, kochającego książki, literaturę. Widzieli w niej kobietę charyzmatyczną, piękną , utalentowaną, otwartą na drugiego człowieka. Ale i zagubioną, skłonną do destrukcji, pełną sprzeczności. Obnażają tu jej nawyki i słabostki. Kiedyś ją kochali , ale i ... nienawidzili. Albowiem koleje jej losu były pełne dramatyzmu.

Biografia napisana z godnym podziwu zaangażowaniem. Warto sięgnąć po tę książkę. Czytanie „Elki” dostarczy wzruszeń i zaspokoi ciekawość na temat „pokręconych” losów i tzw. „demonów przeszłości” aktorki. Iza Komendołowicz po prostu świetnie przedstawiła postać Eli Czyżewskiej. Zarówno bolesne szczegóły jej życia, jak i jej talent aktorski. Szanujmy jej dokonania. Zwłaszcza, że w żadnym filmie już nie zagra. Niech nam zapadną w pamięć filmy z jej udziałem (np. późniejsze Kocham Kino P. Łazarkiewicza czy S@motność w sieci W. Adamka).

 

Anna Łabuńska / PiMBP w Oleśnicy

AUTOR

PiMBP

PiMBP

OCEŃ WPIS

WSZELKIE PRAWA ZATRZEŻONE | OLESNICA.EU COPYRIGHT 2012 | REGULAMIN

PROJEKT I WYKONANIE PublicON

Portal dziennikarstwa społecznościowego Olesnica.eu. Wyraź zwoje zdanie i bierz aktywny udział w tworzeniu społeczeństwa obywatelskiego swojego miasta.