Facebook
RSS
ARTYKUŁY WYDARZENIA WASZE PROBLEMY WASZE PROPOZYCJE KONTAKT ZALOGUJ SIĘ DO SERWISU

Książka tygodnia - Pola Negri Mariusza Kotowskiego

26.09.2013

Dział: artykuły, kategoria: Kultura

Książka tygodnia - Pola Negri Mariusza Kotowskiego

O Adzie Negri pewnie słyszeli tylko nieliczni. Pisarce i poetce włoskiej, której pierwsze zbiory poezji zasłynęły jako protesty przeciwko krzywdzie społecznej. Natomiast o Poli Negri – wiadomo – słyszał cały świat.

Takie zestawienie brzmi nadzwyczaj znajomo. Warto tu nadmienić, iż wielka gwiazda kina niemego narodziła się w Zakopanem. Wiersze poetki Ady na tyle przypadły do serca Apolonii Chałupiec, iż Pola utożsamiła się z poetką przybierając jej nazwisko jako pseudonim sceniczny.

Polski reżyser, choreograf, mistrz tańca – Mariusz Kotowski w biografii „Pola Negri – legenda Hollywood” przypomniał współczesnemu kinomanowi postać największej gwiazdy filmu niemego. Z imponującą precyzją ukazał jej drogę życiową i artystyczną. Próbował rozwikłać prawdziwe lub wykreowane tajemnice. Jak np. dotyczącą domniemanego sporu z Glorią Swanson, stanowiącego chwyt reklamowy Hollywood, a nie rzeczywistą zawiść dwu sławnych kobiet z branży.

Nie mogło też zabraknąć w książce wątku gorącej miłości Poli Negri i Rudolfa Valentino, znanego z łamania niewieścich serc, bożyszcze kobiet. Pod tym względem para ta była sobie równa. Pola – uwodzicielska, bezkrytycznie uwielbiana, na ustach tłumu. Miała w sobie szczególny magnetyzm, dający się odczuć na ekranie. Jej niedoszłym narzeczonym był równie sławny jak ona: Charlie Chaplin, zabiegający o jej względy bezskutecznie. Życie artystki było zatem burzliwe. Apolonia Chałupiec, polska dziewczyna z nizin społecznych, awansowała nagle do tytułu arystokratki poprzez pierwsze małżeństwo z hrabią i kolejny związek z gruzińskim księciem (co nadało jej status księżnej Mdivana). Oba związki zresztą okazały się nieudane.

Książkowy portret Poli Negri nakreślony piórem M. Kotowskiego stanowi swoisty przewodnik po karierze sławnej osoby o polskich korzeniach. Znajdziemy tu szczegółowe opisy recenzji z zagranych przez nią ról, analizy jej filmów. Zamieszczone są też wspaniałe zdjęcia, ilustrujące przebieg jej występów. „Widzowie kochali gwiazdy, bo pozwoliły im walczyć. Podobnie jak Polę Negri – niebezpiecznie mroczną i zmysłową”.(...)”Chciała być aktorką klasy światowej i to się spełniło”. Głównie za sprawą „Madam Dubarry” i „Oczy Mumii Ma”. „Była zbyt dobra dla Europy (…), czuła, że w Ameryce czeka ją prawdziwa kariera”. „Pola Negri nie tylko znalazła Hollywood, ale Hollywood znalazło ją i sprowadziło tutaj do Europy”.

Mariusz Kotowski złożył artystce hołd w uznaniu jej bezapelacyjnego talentu.

Wskrzesił ducha Poli Negri. „W epoce kina niemego gwiazdy miały klasę i odznaczały się ogromną różnorodnością stylu i charakteru”. To właśnie ona wylansowała, słynne po dzisiejsze czasy, kozaczki. Tak jak noszenie turbanu, będącego charakterystycznym elementem jej wyglądu. To także Pola wykreowała oryginalne modele sukni do podróży lotniczych. Biograf ukazał swoją bohaterkę jako „Damę Polę i Polę Wielką Aktorkę”, która utorowała drogę innym znanym nazwiskom na tzw. szlaku hollywoodzkim: m.in. Grecie Garbo i Marlenie Dietrich. Ale to już poniekąd zupełnie inne dzieje.

Autor zwraca również uwagę na prowadzony przez Polę dziennik. Zatytułowała go „Pamiętnik gwiazdy”. Znajdujemy tu znamienne zdanie, stanowiące kwintesencję i głębię jej życia: „Ja nigdy nie przestałam się czuć Polką i zawsze podkreślałam moje polskie pochodzenie”.

Aktorka o międzynarodowej sławie przeżyła dwie wojny światowe, jej udziałem stały się historyczne chwile, gdy Polska odzyskała niepodległość. Swój los związała z Ameryką i tam swoje 90-letnie życie zakończyła. Zagrała w 63 filmach, doskonale kreowała swoje role. Mimo upływu czasu pozostawiła po sobie filmy i piosenki, a jej talent aktorski zachował się do naszych czasów. Uznawana za indywidualistkę w pełni zasłużyła sobie na miano bogini ekranu. Autor przekonał mnie, iż czytam o osobie odpornej na działanie stereotypu. Jeśli choć troszkę przywołałam atmosferę „starego kina” i postać charyzmatycznej Poli Negri, pamiętnej „Niewolnicy zmysłów” czy też „Carmen”, to znaczy, że pan Kotowski osiągnął swój cel.

Napisał interesującą książkę o interesującej osobie. Polecam.

Anna Łabuńska / PiMBP w Oleśnicy

AUTOR

PiMBP

PiMBP

OCEŃ WPIS

WSZELKIE PRAWA ZATRZEŻONE | OLESNICA.EU COPYRIGHT 2012 | REGULAMIN

PROJEKT I WYKONANIE PublicON

Portal dziennikarstwa społecznościowego Olesnica.eu. Wyraź zwoje zdanie i bierz aktywny udział w tworzeniu społeczeństwa obywatelskiego swojego miasta.