Facebook
RSS
ARTYKUŁY WYDARZENIA WASZE PROBLEMY WASZE PROPOZYCJE KONTAKT ZALOGUJ SIĘ DO SERWISU

Basi Bartczak azjatyckie wojaże II - cz. 1 Zanim wyruszysz

02.04.2013

Dział: artykuły, kategoria: Własnym zdaniem

Basi Bartczak azjatyckie wojaże II - cz. 1 Zanim wyruszysz

I tak oto spotykamy się ponownie na łamach portalu www.oleśnica.eu! Przed Wami pierwszy odcinek kolejnego cyklu reportaży z podrózy, a przede mną wyprawa – tym razem trasa wiedzie w stronę Australii, ale zanim znajdę się w jej pobliżu, będę pisać przy dobrych wiatrach z Indii, Sri Lanki, Filipin, Indonezji, Tajlandii i Papuy Nowej Gwinei!

Już za chwilkę kolejne doświadczenia, zmiana strefy czasowej, a przed wszystkim zmiana klimatu (na to nie ukrywam – cieszę się najbardziej!).

Zanim na dobre oddam się poszukiwaniu i realcjonowaniu ciekawostek z życia podróżniczki, chciałabym zmierzyć się i odczarować choć w małym stopniu temat, który może spędzać sen z powiek, a w kontekście podróżowania owiany jest niejaką tajemnicą – mierzę się więc z niesamowitym mitem o tym, że na podróże trzeba posiadać nieograniczone fundusze. Te zwykle mogą pochodzić 1) z wygranej w lotka, 2) od bogatego sponsora/sponsorki, właściciela/lki złoża ropy, który/a postanowił/a z nudów i nadmiaru dobrej woli zaadoptować i zaintewestować w człowieka z pasją, czyli mnie), 3) z defraudacji pieniędzy (nieważne skąd, jednak najlepiej z konta organizacji pożytku publicznego!), 4) ze spadku-fortuny lub podobnych. W tym miejscu z niemałą przykrością muszę stwierdzić, że nie dotyczy mnie żadno z powyższych (co z drugiej strony wcale sprawy nie ułatwia... hmmm).

Jak zebrać pieniądze niezbędne na wyjazd? Jak się do tego zabrać? Kilka porad BB dla tych z Was, którzy chcą wyjechać, a paraliżuje ich myśl o stanie konta.

1. Najważniejsze, lecz często ignorowane - Zlikwiduj koszty bieżace

Przede wszystkim zlikwiduj lub ograniczyć wydatki, które ponosisz w miejscu zamieszkania, gdy Cię tam nie będzie. Wszystkie, bez wyjątków. Tutaj najlepiej pomyśleć o zawieszeniu dostawy internetu[1], abonamentu telefonu komórkowego[2], stacjonarnego, wyrejestrowaniu samochodu, wynajęciu mieszkania/pokoju, garażu czy komórki, za które płacisz comiesięczny czynsz. Pozbądź się tych wydatków, a zobaczysz, jaka to ulga dla portfela! W najznakomitszym z przypadków możesz na tym nawet zarobić. Ten quasi dochód (czyli w tym przypadku brak wydatków) pozwoli Ci żyć w niejednym miejscu na całkiem przyzwoitym poziomie.

2. Oszczędności w skarbonce - Metoda na 5 zł

Każdego dnia (ale naprawdę każdego dnia) wrzucaj do słoiczka/skarbonki każdą monetę 5 zł, która zagnieździła się w Twoim portfelu! Bez oszukiwania! Każdą! W życiu codziennym piątki wydajesz z portfela lekką ręką. Okazuje się, że gdy ich w nim zabraknie nie stanie ci się krzywda, natomiast wrzucając je do skarbonki zgromadzisz niezłą sumkę. Metoda polecona przez najbliższego Przyjaciela, sprawdzona na własnej skórze – działa, a oszczędności są naprawdę spore![3]

3. Standard - Pracuj, zarabiaj i ... możliwie nie wydawaj

Do czasu wyjazdu masz sporo czasu – nie ociągaj się i bierz każdą pracę, za którą otrzymasz wynagrodzenie. Optymalnie, gdy będzie ono wysokie, ale nie unikaj tych mniej płatnych, jeśli akurat jedyną alternatywą jest medytacja przed tv. Możesz popracować w innym kraju EU i zarobić więcej? Jedź! Pamiętaj, że masz cel – chcesz wyjechać w długą podróż! Zastanów się również nad opcją pracy zdalnej – co możesz zrobić online niezależnie od miejsca pobytu? Podejmij próbę znalezienia takiej pracy, którą będziesz mógł/mogła wykonywać  w podrózy (np. tłumaczenia, kampanie, korekty, pisanie książki – zależy od Twoich preferencji i umiejętności).
Przemyśl, jakie miesiące spędzisz w jakim kraju? Jeśli ominie Cię zima w Europie, nie kupuj ciepłych ubrań. I odwrotnie. Wymaż pojęcie rauszu zakupowego ze swojego słownika.

4. Bilet za lodówkę – czyli sprzedaj, co możesz

Sprzedaj wszystko, co zalega w domu (pod warunkiem, że to twój dom) dłużej niż rok, a czego dotąd nie mogłeś/aś się pozbyć, bo miało „przydać się w przyszłości”. Cejrowski napisał kiedyś, że pierwszy bilet kupił za lodówkę, którą do punktu sprzedaży osobiście zaniósł na plecach. Wątpiłam. Teraz już nie. On niósł lodówkę, „inni niosą komputery, zestawy stereo, stare meble, obrazy, maszyny do szycia, pierścionki po babci, lampy, zegary, dywany... To dlatego, że marzenia nie mają ceny, a bilety lotnicze owszem.”[4] Trafne, prawdziwe. Podoba mi się.

5. Wymiana - Co za co?

Zastanów się, co lubisz robić, a czego możesz podjąć się podróżując? Być może lubisz pisać i będziesz relacjonował/a wydarzenia w podróży? A może robisz dobre fotki? A może należysz do tych ludzi, których pasjonują sporty? Sprawdź, kogo możesz zainteresować swoimi zdolnościami i zgłoś chęć współpracy! Możesz reklamować sprzęt turystyczny, promować Twoje miasto, możesz przejechać Afrykę rowerem ufundowanym przez producenta dwukół - to wszystko w zamian za wsparcie materialne – rzadziej finansowe, ale jest o co zawalczyć! Taka współpraca to nie tylko wzajemne wsparcie, ale niesamowita frajda, bo przecież Ty uwielbiasz to, co robisz!

6. Zastrzyk gotówki - Karta kredytowa

Zdecydowanie dobrze ją mieć. Pozwala wziąć a la „kredycik” na podróż i w jej trakcie. Spłata musi nastąpić po 30-50 dniach, ale dobra wieść to taka, że może ona nastąpić w ratach (oczywiście z odsetkami). Jeśli nie udało Ci się odłożyć na wyjazd wystarczającej sumy - skorzystaj. Ja korzystam. I spłacam. Kartę kredytową zresztą należy mieć ze sobą, jako że nie wszędzie korzystanie z kart płatniczych jest możliwe.

7. Koleny ważny punkt - Dniówka

Planuj rozsądnie. Pamiętaj, aby przed wyjazdem ogarnąć temat finansów na tyle, aby wiedzieć, jaką „dniówkę” masz do dyspozycji, czyli w jakiej kwocie musisz się zmieścić (aby wrócić do domu), a jakiej nie możesz w żadnym wypadku przekroczyć. Jeśli spotka Cię opcja nr 2 – przekalkuluj budżet i czas pobytu na nowo (czytaj: skróć czas pobytu).

8. Kolejna w ciągu najważniejszych - Logistyka i Bilety

Owszem, czasu do wylotu jest sporo, ale Ty już teraz szukasz biletu na samolot. I szukasz najtańszych połączeń, nie bacząc na fakt, że na niejednym (jeśli nie każdym) lotnisku (bo przesiadek będzie zapewnie więcej niż dwie) spędzisz więcej niż osiem godzin w oczekiwaniu na kolejne połączenie.[5] Nie zrażaj się workami pod oczyma, odpoczniesz na miejscu!  Pamiętaj też o plecaku (w żadnym wypadku walizka!). Nie może być cięższy niż 10 kg, a i rozmiary muszą być optymalne i wpasować się w rozmiary bagażu podręcznego. Zaoszczędzisz nie tylko sił, ale przede wszystkim wydatków związanych z jego nadaniem! Co zyskasz? Kanapki przygotowane na podróż jeszcze w domu będziesz miał/a zawsze pod ręką!:) Jeśli masz w sobie dość odwagi, kup bilet wyłącznie w jedną stronę. Będziesz planować powrót dopiero za kilkanaście tygodni, wtedy dostępne będą nowe, ciekawsze kombinacje połączeń do domu.

pakujesz niezbędne minimum

9. Logistyka pobytu - Nocleg i transport

 

Nie bukuj pobytu. Bukuj wyłącznie przygodę. Nie przymierzaj się do spania w hotelu, a nawet w hostelu, gdzie koszty będą zdecyowanie wyższe niż w prawdziwej opcji „niskobudżetowej”. Sprawdź, gdzie nocują lokalni i „długoterminowi” poszukiwacze przygód. Jeśli mieszkają w chatkach bambusowych, to i ty tam zamieszkaj. Jeśli śpią w kilkuosobowych pokojach, spróbuj dołączyć do grupy. A jeśli w hamaku? No cóż, hamak w wyjątkowych sytuacjach też jest dobry! Już na miejscu szukaj możliwości do dzielenia kosztów podróży – poznawaj ludzi, pytaj dokąd jadą. Jeśli w tym samym kierunku, zaproponuj podział kosztów taksówki, tuk-tuka, czy samochodu (wersja lux!). Oszczędność – w zależności od wybranej opcji. Zyski – znajomości z całego świata![6]

10. Długo, dłużej i ile się da - Czas

Wygospodaruj dużo czasu. Przyznasz sam/a, że wyjazd na inny kontynet jest mało opłacalny, jeśli jedziesz wyłącznie na trzy tygodnie. Zanim się zaklimatyzujesz i zaczniesz funkcjonować w „tubylczym trybie” już będziesz musiał/a wracać. Rozkładając koszty przelotu (największy wydatek!) na małą ilość dni pobytu może się okazać, że przepłaciłeś/aś już na starcie. Zdecydowanie odradzam.

To tyle na teraz.

tutaj chcesz być

Każdorazowo trzymam się i mam na uwadze moją (teraz już oficjalną) listę tematów, które znacznie ułatwiają zapanowanie na finansami. Czy to złoty środek? Zapewne jakaś jego mała część.  Pamiętaj jednak, że najważniejsza jest decyzja o wyjeździe! Potem lista BB! A potem już się potoczy! Ja tymczasem już spakowana (plecak 9 kg!) zmierzam w kierunku Indii!



[1] RDI (www.rdi.pl) to zdecydowanie dobry partner w tym temacie – wznawiam i zawieszam dostawę bez najmniejszych problemów.

[2] Tu niestety nie mam dobrych radJ Wciąż poszukuję.

[3] Nie wiem, jaki mechanizm psychologiczny jest tutaj uruchomiony. Kiedyś dopytam.

[4] Cejrowski W., Gringo wśród dzikich plemion, Amazonia-Marymont-Pelpin-Poznań 2006, str. 250

[5] Na dalekie trasy polecam www.skyscanner.net; na krótsze (te po Europie) zdecydowanie „przeczysywanie” linii dzień po dniu. Efekt? Do celu możesz dolecieć nawet za 1 zł J.

[6] Pamiętaj, aby we wszystkim zachować zdrowy rozsądek i bezpieczeństwo. Dokumenty i pieniądze, a także kartę kredytową musisz mieć przy sobie, najlepiej na specjalnym pasku na ciele! Więcej informacji, a także Wasze pytania i odpowiedzi dotyczące przygotowań do podróży na blogu barbarabartczak.wordpress.com.  Zapraszam!

 

AUTOR

B.B.

B.B.

OCEŃ WPIS

WSZELKIE PRAWA ZATRZEŻONE | OLESNICA.EU COPYRIGHT 2012 | REGULAMIN

PROJEKT I WYKONANIE PublicON

Portal dziennikarstwa społecznościowego Olesnica.eu. Wyraź zwoje zdanie i bierz aktywny udział w tworzeniu społeczeństwa obywatelskiego swojego miasta.